Stoisz przed półką z kosmetykami i nie wiesz, od czego zacząć kompletowanie kuferka? A może chcesz w domu zrobić makijaż jak z salonu? Z tego tekstu dowiesz się, co jest naprawdę potrzebne do dobrego makijażu i jak to wszystko ze sobą połączyć.
Jak przygotować skórę do makijażu?
Dobry makijaż zaczyna się znacznie wcześniej niż przy pierwszym pociągnięciu pędzla. Skóra musi być czysta, nawilżona i gładka, bo wtedy podkład czy korektor przylegają równomiernie i nie podkreślają suchych skórek. Sprawdza się delikatne oczyszczenie, tonik i dobrze dobrany krem, który nie będzie się rolował pod kosmetykami kolorowymi. Cera zadbana na co dzień znacznie lepiej trzyma makijaż przez cały dzień.
W wielu przypadkach przydaje się też baza pod makijaż. Taki produkt wygładza strukturę skóry, delikatnie ją rozjaśnia i zwiększa przyczepność podkładu. Bazy matujące pomagają poskromić świecenie w strefie T, wersje nawilżające są dobre przy cerze suchej czy zmęczonej. Jeśli cera jest bardzo młoda i bez większych problemów, można zostać tylko przy kremie i przejść od razu do korektora.
Jakie akcesoria do makijażu mieć pod ręką?
Nawet najlepszy podkład nie da oczekiwanego efektu, jeśli będzie źle nałożony. Dlatego warto zainwestować w kilka narzędzi: pędzle do makijażu, gąbeczkę i dobre lustro. Długowieczne pędzle to wydatek na lata, a różnica między nakładaniem palcami a miękkim włosiem bywa naprawdę duża. Wygodne lustro z jasnym, rozproszonym światłem sprawia, że widzisz każdy detal i nie przesadzisz z ilością kosmetyków.
W podstawowym zestawie przydadzą się: pędzel do pudru z długim, miękkim włosiem, średni pędzel ścięty po skosie do podkładu albo bronzera, mniejszy pędzel do różu oraz kilka pędzli do oczu. Gąbka w kształcie łezki dobrze wtapia podkład i korektor w skórę, tworząc cienką, naturalną warstwę. Cienkie pędzelki z ostrą końcówką przydają się przy pracy z brwiami, eyelinerem i precyzyjnym obrysie ust.
Jakie kosmetyki do twarzy wybrać?
Podstawa udanego makijażu twarzy to kilka sprawdzonych produktów, które współpracują ze sobą i pasują do Twojej cery. Nie musisz od razu kupować wszystkiego, co widzisz na Instagramie. Lepiej postawić na mniejszą liczbę kosmetyków o dobrej jakości, takich jak korektor, podkład lub krem BB, puder, róż i bronzer. Dzięki nim wyrównasz koloryt, przykryjesz niedoskonałości i nadasz twarzy trójwymiarowy efekt.
Osoby, które dopiero zaczynają, często świetnie radzą sobie z makijażem tylko przy pomocy korektora i pudru. Dopiero z czasem wprowadzają podkład i produkty do konturowania. Takie stopniowe podejście zmniejsza ryzyko zakupu nietrafionych kolorów i ułatwia naukę techniki nakładania.
Korektor
Korektor to mały produkt, który potrafi odmienić wygląd całej twarzy. Dobrze dobrany odcień zakrywa wypryski, zaczerwienienia wokół nosa i podkreślone naczynka. Pod oczami rozjaśnia cienie, maskuje drobne żyłki i sprawia, że spojrzenie wygląda na bardziej wypoczęte. W praktyce, jeśli nie używasz podkładu, a zaaplikujesz korektor tam, gdzie trzeba, cera już prezentuje się dużo lepiej.
W sprzedaży znajdziesz korektory w sztyfcie, w słoiczku, z aplikatorem gąbeczką oraz w pędzelku. Gęste formuły z słoiczka dobrze radzą sobie z punktowymi niedoskonałościami. Lżejsze korektory z aplikatorem nadają się na większe partie twarzy i pod oczy. Wiele osób chętnie sięga po produkty, takie jak Instant Anti-Age Maybelline, Liquid Camouflage Catrice czy Liquid Camouflage Lovely, bo łączą dobre krycie z wygodą użycia.
Podkład i krem BB
Podkład nie jest obowiązkowy w każdej kosmetyczce, ale przydaje się, gdy chcesz wyrównać koloryt na całej twarzy. Lżejsze formuły, jak krem BB, łączą cechy kremu pielęgnacyjnego i pigmentu, który nadaje skórze gładki wygląd i delikatny blask. To rozwiązanie lubiane przez osoby z młodą lub mało problematyczną cerą, które nie chcą mocnego krycia.
Jeśli natomiast zależy Ci na trwałości przez wiele godzin, wybierz klasyczny podkład. Formuły matujące sprawdzają się przy cerze tłustej i mieszanej, warianty rozświetlające ożywiają szarą, zmęczoną skórę, a mocno kryjące wersje pomagają ukryć większe niedoskonałości. Popularne propozycje to Healthy Mix Bourjois, Wonder Match Eveline, True Match L’Oreal czy Liquid Control Eveline. Ważne, by kolor był jak najbardziej zbliżony do szyi, najwyżej o ton jaśniejszy.
Puder
Puder utrwala korektor i podkład, a przy okazji delikatnie matuje skórę. Dzięki temu makijaż się nie ściera i nie migruje w załamania. Osoby z tłustą cerą doceniają pudry matujące, które ograniczają świecenie w strefie T. Z kolei wersje rozświetlające dodają twarzy zdrowego blasku bez widocznych drobinek. Warto przetestować zarówno pudry prasowane, jak i sypkie, bo różnie zachowują się na skórze.
Na początek wiele osób sięga po puder transparentny, który nie zmienia koloru podkładu i jest bezpieczniejszy przy doborze odcienia. Chętnie wybierane są m.in. Affinitone Maybelline, Long Wear Finishing Powder Golden Rose, True Match L’Oreal czy puder ryżowy Ekocera. Puder w kamieniu dobrze sprawdza się w domu, a wersja sypka ląduje w torebce i służy do poprawek w ciągu dnia.
Róż i bronzer
Bez różu i bronzera nawet perfekcyjnie nałożony podkład bywa zbyt płaski. Róż do policzków przywraca twarzy świeżość, nadaje rumieńców i efekt wypoczętej skóry. Nakłada się go na policzki i delikatnie rozciera w kierunku skroni. Na jasnej cerze dobrze wyglądają tony brzoskwiniowe, przy ciemniejszej skórze można sięgać po odcienie malinowe, morelowe czy lekko pomarańczowe.
Bronzer z kolei ociepla cerę i pomaga wymodelować owal. Nakłada się go pod kością policzkową, przy linii włosów, na skroniach i czasem wzdłuż nosa, aby go optycznie wyszczuplić. Nie jest to kosmetyk obowiązkowy, ale coraz więcej osób nie wyobraża sobie bez niego makijażu dziennego. W drogeriach często pojawiają się takie produkty jak Happy Time Hean, bronzery wypiekane Makeup Revolution czy Mineral Terracotta Golden Rose, które dają miękki efekt bez plam.
Róż i bronzer w niewielkiej ilości przywracają twarzy naturalny wymiar i sprawiają, że podkład nie wygląda jak maska.
Jak podkreślić oczy i brwi?
Makijaż oczu potrafi całkowicie zmienić odbiór twarzy. Wystarczy tusz do rzęs i lekko zarysowane brwi, żeby spojrzenie wydawało się bardziej otwarte i wyraziste. Na co dzień wiele osób rezygnuje z cieni, ale rzadko rezygnuje z maskary. Przy jasnych lub krótkich rzęsach różnica po tuszu jest szczególnie widoczna.
Brwi to rama twarzy. Dobrze wyregulowane włoski i delikatnie uzupełnione prześwity sprawiają, że całość wygląda schludnie. Trend bardzo cienkich, mocno wyskubanych brwi odszedł w przeszłość. Teraz królują naturalne, nieco gęstsze łuki, które podkreślają oczy, ale ich nie dominują.
Tusz do rzęs
Dobra maskara wydłuża rzęsy, przyciemnia je i optycznie zagęszcza. Dzięki temu oczy wydają się większe, a spojrzenie bardziej otwarte. W codziennym makijażu często wystarczy kilka ruchów szczoteczką, żeby nadać twarzy wyraz. Przy większych wyjściach można dołożyć drugą cienką warstwę, uważając, by nie posklejać rzęs.
W drogeriach sporą popularnością cieszą się takie tusze jak 2000 Calorie Max Factor, Variete Eveline, Lash Sensational Maybelline czy Twist Up the Volume Bourjois. Różnią się szczoteczką, stopniem pogrubienia i wydłużenia, więc warto przetestować kilka i wybrać tę wersję, która radzi sobie najlepiej z Twoim typem rzęs.
Brwi
Do makijażu brwi możesz użyć cieni, kredek, pomad, żeli barwiących lub bezbarwnych. Najdelikatniejszy efekt daje cień do brwi nakładany skośnym pędzelkiem. Taki produkt dobrze sprawdza się na początku, bo łatwo go rozetrzeć i trudno zrobić nim ostre, nienaturalne linie. Żel do brwi, także bezbarwny, ujarzmia włoski i utrwala nadany kształt na wiele godzin.
Jeśli lubisz mocniej zaznaczone brwi, a ręka jest już pewniejsza, możesz sięgnąć po pomadę do brwi lub farbkę. Produkty takich marek jak pomada Affect, Makeup Revolution czy Eveline pozwalają budować intensywność koloru i wypełniać bardziej przerzedzone miejsca. Ważne, by odcień był zbliżony do naturalnego koloru włosów i nie wpadał zbyt mocno w czerń.
Paleta cieni
Paleta cieni nie jest absolutnie konieczna na start, ale jedna dobra paletka znacznie rozszerza możliwości makijażu. Warto szukać zestawień, które zawierają neutralne brązy i beże, a także choć jeden cień z błyskiem i odrobinę mocniejszy kolor. Dzięki temu jednym produktem ogarniesz makijaż dzienny i wieczorowy, bez przeładowania kosmetyczki.
Dobrze, gdy cienie mają dobrą pigmentację i łatwo się rozcierają, bo to oszczędza czas i nerwy. Wiele osób poleca palety Affect i Makeup Revolution, które oferują różne tonacje, od chłodnych beży po ciepłe brązy i róże. Przy aplikacji warto trzymać się zasady: jasny cień bliżej wewnętrznego kącika, ciemniejszy przy zewnętrznym, a granice zawsze miękko rozblendowane.
Ciemniejsze odcienie cieni nakładaj bliżej zewnętrznego kącika, dzięki czemu oko wygląda na bardziej uniesione i głębsze.
Jak dobrać kosmetyki do ust i wykończenia makijażu?
Usta często są ostatnim etapem makijażu, ale potrafią zmienić cały charakter looku. Ten sam zestaw na twarzy i oczach wygląda zupełnie inaczej z delikatnym błyszczykiem, a inaczej z mocną, matową szminką. Dlatego warto mieć choć dwa produkty: coś lekkiego na co dzień i wyrazistą pomadkę na większe wyjścia. Dzięki temu łatwo dopasujesz makijaż do okazji.
Na samym końcu przydaje się także utrwalacz makijażu, czyli fixer w sprayu. Delikatnie scala warstwy kosmetyków i wydłuża trwałość make-upu, co ma znaczenie np. na ważnych uroczystościach czy długich spotkaniach. W codziennym makijażu możesz używać go rzadziej, ale przy bardziej pracochłonnych lookach bywa bardzo pomocny.
Pomadka i błyszczyk
Dobrze dobrany kolor ust to często wspomniana „kropka nad i”. Naturalne odcienie nude, lekko różowe czy brzoskwiniowe nadają się na co dzień i współgrają z większością makijaży. Jeśli lubisz wyrazisty efekt, postaw na klasyczną czerwień, malinę albo ciemniejszy róż. Matowe formuły są trwalsze, choć mogą nieco wysuszać usta, dlatego przed makijażem przydaje się balsam.
Błyszczyk sprawdza się, gdy zależy Ci na szybkim odświeżeniu wyglądu i optycznym powiększeniu ust. Drobne drobinki odbijają światło, a mokre wykończenie nadaje młodzieńczy efekt. W torebce dobrze mieć jeden błyszczyk i jedną ulubioną pomadkę w naturalnym odcieniu, bo tym zestawem poradzisz sobie w większości sytuacji bez długiego zastanawiania się nad kolorystyką.
- nude pomadka w odcieniu zbliżonym do naturalnego koloru ust,
- błyszczyk bez drobinek do szybkiego odświeżenia makijażu,
- intensywniejsza szminka na wieczorne wyjścia,
- balsam lub masełko do ust używane przed nałożeniem koloru.
Jak zbudować swoją pierwszą kosmetyczkę do makijażu?
Przy kompletowaniu pierwszej kosmetyczki łatwo się pogubić. Dobrze jest rozpisać sobie, które miejsca na twarzy chcesz podkreślić, a które zamaskować. Na tej podstawie zrobisz prostą listę zakupów. Wiele osób zaczyna od korektora, tuszu do rzęs, pudru i delikatnego różu, a dopiero później rozszerza zestaw o podkład, bronzer czy rozświetlacz. Dzięki temu poznajesz swoją cerę i łatwiej oceniasz, co rzeczywiście się sprawdza.
Przydatny jest też podział na kategorie: produkty do wyrównania kolorytu, kosmetyki modelujące twarz, produkty do oczu i brwi, kosmetyki do ust oraz akcesoria. Taki schemat porządkuje zakupy i ogranicza ryzyko, że kupisz piętnastą pomadkę, a wciąż nie będziesz mieć pudru czy dobrego korektora.
| Obszar | Podstawowy kosmetyk | Poziom zaawansowany |
| Twarz | korektor, krem BB lub lekki podkład | podkład kryjący, baza, rozświetlacz |
| Oczy i brwi | tusz do rzęs, cień do brwi lub kredka | paleta cieni, eyeliner, pomada do brwi |
| Wykończenie | puder, róż, pomadka lub błyszczyk | bronzer, fixer, produkty do konturowania |
W wielu przypadkach zamiast inwestować od razu w ogromną ilość produktów, lepiej kupić kilka dobrze przemyślanych: korektor, puder transparentny, tusz do rzęs, produkt do brwi i jeden róż do policzków. Do tego gąbeczka i dwa, trzy pędzle. Po kilku tygodniach używania łatwo zauważysz, po co sięgasz najczęściej, a co leży nieużywane i to będzie najlepsza wskazówka przy kolejnych zakupach.
Dobrze zorganizowana kosmetyczka, nawet niewielka, przyspiesza poranne przygotowania i sprawia, że makijaż przestaje być chaosem, a staje się przyjemnym rytuałem przed wyjściem z domu.